Jak wytrzymać z kotem pod jednym dachem
Chociaż koty zaczęły mieszkać z ludźmi już ponad 4 tysiące lat temu, nigdy nie zostały udomowione w takim samym stopniu jak psy. Koty pomimo tego, że żyją z nami pod jednym dachem, pozostały kapryśne, niezależne i niewdzięczne. Kocia niezależność jest główną przyczyną tego, że przez większą część społeczeństwa uważane są za zwierzęta mało przyjacielskie i fałszywe. Mówi się na przykład, że kot nie przyzwyczaja się do właściciela, a jedynie do ciepłego legowiska i źródła pożywienia. W stwierdzeniu tym jest nieco prawdy, ale właśnie – tylko nieco.
Z pewnością rację mają ci, którzy mówią, że koty chodzą własnymi drogami. Decydując się na trzymanie w domu kota musimy zdać sobie sprawę, że nigdy nie zdołamy sobie go podporządkować, nauczyć dobrych manier, wytresować – tak jak psa. Jak głosi kolejne, znane nie tylko w Polsce powiedzenie, psy mają właścicieli, a koty – wielbicieli. Nie znaczy to jednak, że trzeba je istotnie wielbić, bez przerwy przytulać, głaskać itd. – zbyt częste okazywanie miłości po prostu denerwuje kota zamiast go zadowalać. Kot lubi być głaskany, ale tylko wtedy, gdy sam tego chce. Z tego powodu najlepszymi przyjaciółmi kotów okazują się być ludzie o naturze podobnej do kociej – nierzadko więc leniwi, zamknięci w sobie, często złośliwi czy nawet wyrachowani – ale koniecznie z dużą dozą cierpliwości i wyrozumiałości.
Podobieństwa się przyciągają, ale też z powodu posiadania tych samych zalet bądź wad często wzajemnie się irytują. Koty potrzebują też spokoju, wolności, lecz wbrew pozorom lubią czuć się potrzebne. Kot, którego się nie głaszcze, którego się wyrzuca z domu itd. szybko się uniezależnia i odizolowuje, stwierdza bowiem, że nie ma ze „swojego człowieka” żadnego pożytku lub ewentualnie pojawia się tylko po to, żeby coś zjeść.
Jeśli chodzi o potrzeby fizyczne, koty wymagają właściwie tylko trzech rzeczy: jedzenia, picia i ciepłego miejsca do spania. Wszystkie bez wyjątku – rasowe i nierasowe koty należy obowiązkowo odrobaczyć i zaszczepić przeciwko najczęstszym chorobom, a kotki zabezpieczyć przed niechcianą ciążą. Nadmierna ilość bezpańskich kotów, których nikt nie chce przygarnąć, jest wystarczającym powodem, żeby zdecydować się na sterylizację zwierzęcia lub terapię hormonalną. Rozmnażać można właściwie tylko koty rasowe, które prawie zawsze znajdują nabywców.
W zależności od – po raz kolejny – upodobań kota można mu podawać do jedzenia gotową karmę lub pożywienie przygotowane w domu. W sklepach do wyboru jest dużo specjalnie dobranej dla kocich potrzeb żywności np. Whiskas czy Kitekat, jednak koty mogą jeść praktycznie to samo, co ludzie za wyjątkiem słodyczy, które im szkodzą. Nie powinny być karmione karmą dla psów, uważać należy też z mlekiem – jest ono odpowiednie tylko dla młodych kotów, starsze mogą dostawać biegunki. Nieraz, szczególnie na wsi, kota wypuszcza się, by sam się żywił polując na myszy – jest to rozwiązanie możliwe wyłącznie wtedy, gdy owych myszy i innych gryzoni jest naprawdę dużo oraz gdy kot jest przyzwyczajony do polowań. Trzeba też zadbać o to, żeby kot miał zawsze świeżą wodę do picia. Nie wolno pupila przekarmiać – zbyt otyłe koty tracą zwinność, częściej chorują i są ospałe.
Dbając o zdrowie kota odrobaczamy go regularnie co trzy lub sześć miesięcy. W tym celu należy pójść do lekarza weterynarii, który przepisze odpowiednie tabletki lub zastrzyki. Do najczęstszych kocich chorób należy np. katar koci i FIP, dlatego bardzo ważne są szczepienia ochronne. Kiedy mamy pod dachem kotkę, musimy zdecydować się albo na wychowywanie potomstwa albo na dowolną metodę antykoncepcji. W przypadku drugiej opcji wybieramy pomiędzy sterylizacją – zabiegiem wykonywanym przez weterynarza, polegającym na wycięciu wewnętrznych narządów rodnych kotki – a antykoncepcją hormonalną, czyli okresowym podawaniem zastrzyków lub tabletek. Pierwsza metoda jest jednorazowa i w stu procentach skuteczna, a choć zwykle droższa, zabezpiecza kotkę przed różnymi chorobami np. ropomaciczem czy nowotworami układu rozrodczego. Zastrzyki lub tabletki są tańsze, ale nie zawsze działają, wymuszają też pamiętanie o terminach, ponadto długie ich stosowanie może prowadzić do powstania nowotworów.
Jeżeli chcemy mieć młode kotki, w przypadku posiadania zwierzęcia nierasowego najczęściej nie musimy robić nic. Kotka sama sobie znajdzie partnera, chyba że mieszkamy w dość niebezpiecznym miejscu, np. przy ruchliwej ulicy, wtedy sami kojarzymy kocią parę i ułatwiamy im spotkania. Podobnie robimy będąc właścicielami rasowego kota – na naszej głowie i w naszym interesie leży dobór partnera oraz doprowadzenie zwierząt do siebie. Ciężarnej kotce zapewniamy spokój i dobre pożywienie w większych niż zwykle ilościach; czasami też pomoc weterynarza (szczególnie w przypadku zwierząt rasowych).
Kot wydaje się być idealnym zwierzęciem dla ludzi zapracowanych, ponieważ dobrze radzi sobie we własnym towarzystwie, a po powrocie właściciela z pracy znakomicie koi jego skołatane nerwy na przykład mruczeniem. Będzie doskonałym towarzyszem dla ludzi samotnych, chętnie zamieszka też w domu razem z liczną rodziną. Jedynymi przeciwwskazaniami wyboru kota na domowego pupila jest wybitna niechęć do tych zwierząt lub różne rodzaje alergii (np. na sierść).
Źródła:
S. Fitzpatrick, Jak rozmawiać z kotem, Warszawa 2005.
V. Halls, Kocie tajemnice, Łódź 2005.
Autor: Anna Łabudzińska
