Goście w ogrodzie – proszeni i nieproszeni

Piękny ogród to efekt naszej nieustannej pracy, ale również miejsce, w którym możemy w wolnych chwilach odpocząć w samotności lub w gronie rodziny oraz zaproszonych przyjaciół i znajomych. Na naszej działce pojawiają się również inni goście – nieproszeni, których obecność może być korzystna lub przynosić szkody.

Spośród tych wszystkich nieproszonych czworonożnych, dwunożnych, skrzydlatych gości są goście mile widziani i ci, których obecność w naszych ogrodach i sadach jest niepożądana. Rośliny, kwiaty, drzewa i krzewy owocowe oraz warzywa są często atakowane przez różne szkodniki, nicienie, chrząszcze, owady i gryzonie. Owady przenoszą ponadto wirusy wielu chorób powodujących poważne straty w uprawach. Natomiast larwy owadów żerując na roślinach w czasie swojego rozwoju mogą doprowadzić do całkowitego ich wyginięcia.

Często do ogrodu zaglądają pieski lub kotki – nasi domowi ulubieńcy, sąsiedzcy lub bezpańscy. Przebywając w ogrodzie załatwiają swoje naturalne potrzeby, kulturalnie zagrzebując je w ziemi, a kopiąc uszkadzają często korzenie roślin. Ogród jest także świetną kryjówką dla psich zdobyczy, np. zakopywanych kości. Koty wykorzystują teren ogrodu jako swój rewir polowań na myszy, nornice, chomiki itp. Jest to pożyteczne, bo obecność kota w ogrodzie pozwala skutecznie pozbyć się tych szkodników i ocalić nasze korzeniowe warzywa. Jednak takie łowy to również spustoszenie na grządkach – pogniecione, połamane lub powyrywane rośliny. A sama ich obecność oznaczona niezwykle dekoracyjnym, ale chyba tylko w ich mniemaniu wzorkiem kocich lub psich łapek. Dobre ogrodzenie i stale zamknięte wejście do ogrodu uniemożliwią psom wizytę w ogrodzie, koty, mistrzowie w przeskakiwaniu płotów, ogrodzeń, wspinaniu się na drzewa, mogą i te przeszkody pokonać, jednak z natury leniwe i wygodnickie być może też nie podejmą tych trudów i zrezygnują.

Groźnymi szkodnikami są gryzonie – myszy, nornice, ryjówki, a widocznym śladem ich pobytu na działce są wyjedzone korzenie marchwi, pietruszki, selera, ziemniaków, a także uszkodzone cebulki kwiatów. Wilgotny rok sprzyja również pojawianiu się wielkich ilości ślimaków. Żerują na truskawkach, zjadając ich dorodne owoce, jedzą liście sałaty, kapusty, główki brukselek czy różyczki kalafiorów. Mając oprócz wilgoci dogodne środowisko do rozwoju, a więc nagromadzone sterty wyrwanych chwastów, wilgotne rowy czy zagłębienia, niezagospodarowane miejsca z dziką roślinnością, potrafią w krótkim czasie opanować nasz ogród. Aby nie dopuścić do nadmiernych strat, musimy się tych gości pozbyć, stosując bardziej delikatną, domową metodę – wyłapywania, przeniesienia w inne miejsce lub w ostateczności za pomocą środków chemicznych. Żaden z tych sposobów nie jest całkowicie skuteczny, a liczebność ślimaków potrafią regulować tylko warunki środowiska.

Mali goście, licznie przybywający do naszych ogrodów, to mszyce. W sprzyjających warunkach potrafią szybko zwiększać swoją liczebność i zniszczyć wiele roślin. Nie możemy biernie przypatrywać się ich wizytom, bo ucierpi na tym nasz ogród. Dostępnymi środkami są preparaty chemiczne typu Primor lub naturalne metody. Jedną z nich jest sporządzanie odwarów z roślin, zawierających substancje odstraszające owady, na przykład wrotycz. Można też polecić nasze zaatakowane przez mszyce rośliny biedronkom albo innym pożytecznym owadom. Samica biedronki siedmiokropki w ciągu dnia zjada jako wielki smakołyk ok. 150 mszyc, a przeliczając to na całe jej życie, łatwo policzyć, że zmniejszy liczebność tych szkodników o 4 tysiące.

Wśród nieproszonych, lecz bardzo pożytecznych gości są ptaki, owady, a nawet robaki. Jednym z nich jest dżdżownica, zwierzę należące do pierścienic, która przerabia materiał organiczny na nawóz bogaty w składniki odżywcze. Jej obecność jest bardzo korzystna i pomocna dla utrzymania właściwej jakości gleby. W odpowiednich i sprzyjających warunkach dżdżownice mogą przerobić rocznie nawet 35 kg suchej gleby na 10 m2, gdyż drążąc korytarze mieszają różne warstwy gleby i wydzielają koprolity, zawierające cenne składniki pokarmowe. Warto więc stworzyć tym naszym naturalnym sojusznikom jak najlepsze warunki do rozwoju i pracy.

Z innych zwierząt pożytecznych wymienić należy:
jeże – polują na ślimaki, pędraki, drutowce, myszy, gąsienice;
jaszczurki – zjadają bezskorupowe ślimaki, owady;
ropuchy.
Warto im wyznaczyć przytulny kącik w postaci np. kopczyka z liści, patyków lub kamieni. Z wdzięcznością skorzystają z takiego miejsca, w którym będą mogły odpocząć, przeczekać do pory nocnych łowów, a nawet przezimować.

W ogrodzie pożyteczne są również skorki. Chociaż mają niezbyt miłe określenie i posądzane są o niecne czyny, takie jak np. wejście do ucha i zamieszkanie w mózgu, jednak są prawdziwymi strażnikami ogrodu. Żywią się miękkimi owadami, mszycami, larwami, gąsienicami, jajami owadów. Aby im umożliwić właściwe ukrycie, można zawiesić na drzewie do góry dnem pojemnik wypełniony wełną drzewną lub trocinami, a w miarę oczyszczania ze szkodników zaatakowanych drzew przenieść naczynie w inne miejsce.

Nieocenionymi sprzymierzeńcami są ptaki. Chronią nasze ogrody przed żarłocznymi szkodnikami, karmiąc się ich jajami, larwami lub osobnikami dorosłymi. Często są przy tym same uważane za szkodniki, gdy podczas łowów przypadkowo natrafią na smaczne owoce, np. czereśnie. Nie poczynią jednak większych szkód w uprawie, a drzewa i krzewy w czasie dojrzewania owoców można zabezpieczyć zakładając siatki. Ptakom należy stworzyć odpowiednie warunki przez pozostawienie im przytulnego, nie uprawionego miejsca, np. w kącie ogrodu, z dziko rosnącą trawą, kolczastymi krzewami lub drzewem. Zimą wskazane będzie zaproszenie tych naszych skrzydlatych przyjaciół do stołówek w rozwieszonych karmnikach i codzienne ich dokarmianie. One za to wiosną przywitają nas pięknym śpiewem i przez cały czas będą nam wiernie pomagać w usuwaniu intruzów.

Niezwykle pożytecznymi i niezastąpionymi gośćmi w ogrodach są pszczoły. Dzięki ich pracowitości – ciężkiej, codziennej pracy mamy owoce i piękne kwiaty. Również inne owady, trzmiele, osy, a nawet komary przelatując z kwiatka na kwiatek zapylają je, przyczyniając się do przedłużania gatunku i powstawania owoców. Żeby zwabić pożyteczne owady na naszą działkę, sadzimy różne rośliny, których barwa i zapach przyciągnie pszczoły, osy i trzmiele.

Źródło:
K. Wiech, Pożyteczne owady i inne zwierzęta, Poznań 1998.

Autor: Anna Łabudzińska

Tagi: , ,